Młodzi ludzie stawiając swoje pierwsze kroki na rynku pracy coraz częściej myślą nie tyle o tym w jaki sposób zdobyć pierwszą pracę, ale jak zdobyć takie stanowisko, które zapewniałoby im coś więcej niż podstawowe warunki życiowe. Krótko mówiąc – studenci i świeżo upieczeni absolwenci nie chcą się już zadowalać życiem na podstawowym poziomie, ale liczą na to, że oprócz realizowania się zawodowego będą mieć czas i pieniądze na spełnianie się w sferze prywatnej. Jak odpowiednio przygotować się do wejścia na rynek pracy?

Zaplanuj zawczasu

Najprostszą drogą do ułatwienia sobie bezproblemowego wejścia na rynek pracy jest dobry wybór kierunku studiów. Chociaż czasy, gdy dyplom uczelni wyższej otwierał wszystkie drzwi minęły bezpowrotnie, to istnieją zawody, w których kierunkowe wykształcenie jest niezbędne nie tylko do otrzymania jakiejkolwiek oferty zatrudnienia, ale nie obędzie się bez niego, w sytuacji, w której pracownik będzie chciał awansować w strukturach firmy. Studia to czas, który warto wykorzystać na zaplanowanie dalszego przebiegu kariery. I nie chodzi tu o, aby z zegarmistrzowską precyzją określać swoją przyszłość, bo dynamika zmian na rynku pracy to wyklucza. Jak wskazują dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej trudna sytuacja osób młodych, oprócz braku niezbędnego doświadczenia zawodowego, wynika z niedopasowania kwalifikacji do potrzeb rynku pracy – a zatem niewątpliwie warto wziąć pod uwagę aktualne potrzeby pracodawców i na bieżąco analizować pojawiające się oferty pracy.

Nie bagatelizuj nauki

Chociaż wyższe wykształcenie samo w sobie nie zapewni nikomu umowy o pracę, to jeśli już jest się studentem, warto skorzystać z możliwości zdobycia cennej wiedzy, zwłaszcza jeśli uczelnia oferuje zajęcia dostosowane pod obecne wymagania rynku pracy. Panuje powszechne przyzwolenie na to, aby studia traktować jako pewnego rodzaju okres wyszumienia się, szalonej młodości, po której dopiero na poważnie wstępuje się w dorosłość. Ci, którzy nie popadają w pętlę takiego mylnego myślenia mogą później z dużo większą łatwością odnajdują się na rynku pracy. Statystyki MRPiPS pokazują, że na przestrzeni ostatnich 20 lat liczba studentów wzrosła ponad czterokrotnie, co dość jasno daje do zrozumienia, że konkurencja wśród ludzi z wyższym wykształceniem poszukujących pracy jest ogromna.

…ale nie poprzestawaj na zajęciach

Chociaż z zajęć na uczelniach wyższych można i powinno się wynieść sporo bezcennej wiedzy, która przyda się podczas pełnienia obowiązków zawodowych, to nie można polegać tylko na nich. Eksperci do spraw rynku pracy, pracodawcy i rekruterzy mówią zgodnie jednym głosem, że absolwentom po studiach brakuje jakiegokolwiek doświadczenia i realnych umiejętności, przydatnych w codziennej pracy. Jak sobie z tym poradzić? Metod jest wiele: zaczynając od udzielania się w studenckich organizacjach, uczelnianych kołach zainteresowań, przez powtarzane jak mantra: praktyki i staże. Zanim uda nam się zdobyć pierwszą, zadowalającą pracę, warto też postawić na rozwój tak zwanych kompetencji miękkich. Rekruterzy podkreślają, że odpowiednie umiejętności interpersonalne mają niebagatelne znaczenie, na przykład na rozmowach kwalifikacyjnych, ale również podczas pracy.

Co warto zrobić:

  1. Obserwować zmiany na rynku pracy, zwracać uwagę na zapotrzebowanie pracodawców.
  2. Wynieść tyle praktycznej, specjalistycznej wiedzy, ile to możliwe z podjętego kierunku studiów.
  3. Pozostawać aktywnym – rozwijać swoje zainteresowania, zdobywać doświadczenie i nowe umiejętności.

Więcej: